Większość osób, które znam uważa, że nie mają wpływu na to jakie jest ich życie. Uważają często, że zostało ono z góry zaplanowane, jeszcze przed ich narodzinami. Gdyby jednak zapytać, kto zaplanował ich byt na Ziemi, nie potrafiłyby podać odpowiedzi.
Tymczasem, jest dokładnie odwrotnie. To, kim jesteś dzisiaj, zależy od tego jaką ścieżką rozwoju poprowadziły Cię Twoje myśli.
Tak, to właśnie to co myślisz i jak myślisz jest, za sprawą pewnego prawa natury a jest nim Prawo Przyciągania, efektem tego co masz dzisiaj, kim jesteś i co robisz.
Ty i ja działamy według pewnych, ustalonych przez siebie schematów. Kiedy się nad tym zastanowisz, to zauważysz, że większość Twoich dni jest podobna do siebie. Wstajesz i kładziesz się o podobnych godzinach a w ciągu dnia wykonujesz podobne czynności.
Dzieje się tak z powodu nawyku, który wyrobiłeś w sobie z biegiem czasu. Poprzez ciągłe powtarzanie takiego a nie innego sposobu myślenia, poprzez ciągłe wykonywanie tych samych czynności, ukształtował się Twój paradygmat – Twój codzienny model życia.
Zatem działasz tak jak dyktuje Twoja psychocybernetyka. To co jest wokół Ciebie, to nawyk. To jak się ubierasz, to nawyk. To z kim się spotykasz, to też nawyk. To w co wierzysz, również wynika z nawyku! Zbiór wszystkich nawyków jednostki tworzy Twój paradygmat.
Pod tym względem paradygmat może być porównany do budowli z klocków, tyle że tym razem, zamiast klocków, budujesz swój paradygmat wyłącznie w oparciu o Twoje nawykowe czynności, przekonania itp.
Wykorzystaj ten fakt dla siebie. Buduj swój paradygmat rozwoju osobistego tak jak robiłby to odwrotny paranoik. Dobierz tylko te nawyki, które służą zarówno Tobie jak i Twojemu otoczeniu.

2 Komentarze
Nie wyobrażam sobie (w chwili obecnej ) zmiany moich nawyków- codziennego wstawania, zajmowania się moimi dziećmi, pracowania( może wysokość pensji ! ale to nie zależy ode mnie )prowadzenia domu itd. Choć muszę przyznać – od jakiegoś czasu zmieniam- nawyk spotykania się z ,,toksycznymi” znajomymi. Ucinam te znajomości – i po moralnym kacu – czuje ulgę .
Wiem, że czasem bardzo trudno w to uwierzyć, jednak czy jesteś tego świadoma czy nie, wszystko zależy od Ciebie Jolu. To jedna z tych prawd, które trudno jest w ogóle dopuścić do świadomości, nie wspominając już o zaakceptowaniu.
Zaakceptowanie jednak, moim zdaniem, pomaga żyć i to znacznie pomaga. Piszesz, że Twoja pensja nie zależy od Ciebie i masz rację. Będziesz ją także miała pisząc „Moja pensja zależy wyłącznie ode mnie a ja każdego dnia mam nowe pomysły na zwiększenie swoich przychodów”. To ta sama energia, tylko inaczej ukierunkowana.
Które z powyższych twierdzeń jest lepsze, to już będziesz musiała wybrać sama. Jeśli wybierzesz to drugie będziesz mogła kształtować nowy nawyk, zmieniając tym samym swój paradygmat.