W poprzednim kroku Procesu Twórczego obiecałem Ci powiedzieć jak wzmocnić Twoje możliwości. Oto bardzo ważny etap Procesu Twórczego, który w skrócie można nazwać: odpuść sobie.
„Co takiego?” – Być może zapytasz – „Najpierw mówisz mi, że mam czegoś chcieć – wiedzieć jaka jest moja intencja, stworzyć wizję przyszłości, przejść te wszystkie kroki i stworzyć plan działania a teraz mam sobie odpuścić? To ma wzmocnić moje możliwości? Gdzie w tym wszystkim jest jakiś sens?”
Na pierwszy raz, rzeczywiście może wydawać się to trochę (jeśli nie bardzo) zagmatwane. Chodzi o to, żeby chcieć, pożądać, jak to nazywał Napoleon Hill ale nie możesz tego potrzebować! Potrzeba to nie to samo co chęć posiadania. Innymi słowy: kiedy czegoś potrzebujesz wysyłasz negatywne wibracje. Skoro potrzebujesz, to znaczy, ze tego nie masz a jeśli nie masz i tym emanujesz, to mieć nie możesz – po prostu odpychasz to od siebie. Takie jest Prawo.
Kiedy przyjrzysz się temu trochę bliżej, zobaczysz sens tego twierdzenia. Pamiętaj, że chodzi o to, abyś zachowywał się tak jak byś już to posiadał a kiedy coś posiadasz, to już tego nie potrzebujesz, bo masz, prawda?
Docenianie tego co już posiadasz, to oczywiście wspaniała rzecz, jednak o tym powiem kiedy indziej. W tym kroku masz po prostu oddać kontrolę „w ręce” Wszechświata, wiedząc że odpowiedź na Twoje życzenie zawsze brzmi TAK.
Wytyczyłeś Twoją ścieżkę, więc teraz pora konsekwentnie podążać nią do celu. Kiedy wiesz dokąd zmierzasz, dojdziesz tam na pewno. Powodzenia!
Jeśli uważasz, że przyda Ci się asysta w zastosowaniu Procesu Twórczego do Twoich celów, znajdziesz fachową pomoc w coachingu Paradygmat Przyciągania, który dla Ciebie poprowadzę.
