Dziś znowu zacznę od wyrażenia wdzięczności: artykuł czym jest miłość cieszy się niesłabnącą popularnością. To Wasza zasługa, dziękuję. Dlatego ten artykuł będzie kontynuacją tematu, bo miłość to najwspanialsze z uczuć.
Zapewne pamiętasz kampanię telewizyjną, której hasłem było „spieszmy się kochać ludzi, bo tak szybko odchodzą”. Bardzo mi się podobał ten pomysł i wiem, że kampania sprawdziła się. Jednak ludzi powinieneś kochać nie dlatego, że szybko odchodzą, lecz dlatego że istnieją. Za to, że są.
Najwspanialsze na Twojej ścieżce (i wiesz już to doskonale), jest to że zawsze kierujesz się wyborem i że świadomy wybór jest tym co świadczy o Twojej odpowiedzialności. Możesz więc wybrać kochać ludzi, lub…. no właśnie… Co według Ciebie jest przeciwieństwem miłości? Nienawiść, obojętność? Jakby nie było każde z tych uczuć do pozytywnych się nie zalicza. Czy takimi uczuciami chcesz kierować się w życiu?
Oczywiście kochać ludzi wcale nie oznacza rzucać się na szyję każdemu przechodniowi, napotkanemu na ulicy. Raczej mam tu na myśli postrzeganie innych jako źródła dobra. Każdy z nas ma je w sobie. Wystarczy tylko chcieć je dostrzec. Zacznij właśnie od tego.
Biblia mówi „szukajcie a znajdziecie”. Prawo Przyciągania, że to na czym się koncentrujesz, wzrasta, więc jeśli wybierzesz miłość do drugiego człowieka, jeśli będziesz poszukiwał dobra, to zgodnie z tymi prawami, znajdziesz je a wtedy zobaczysz, że jakby z niewiadomych powodów czujesz się wspaniale. Spostrzeżesz również, że takie podejście do ludzi, to właśnie klucz do szczęścia.
Tak, miłość to najwspanialsze z uczuć. Wystarczy tylko chcieć, mieć intencję, wyzwolić to w sobie. Uśmiechaj się do innych, używaj słowa „dziękuję”, bądź przyjazny gdyż takie nastawienie do życia bardzo szybko spowoduje przyciąganie podobnych ludzi do Ciebie.
Ciąg dalszy w personalnym coachingu Paradygmat Przyciągania.

Jeden Komentarz
Tak bardzo pragnęłam miłości i zrozumienia, codziennie marzyłam i wierzyłam ze przyjdzie. Codziennie powtarzałam sobie, ze urodziłam się po to, aby być szczęśliwą ! I tak ściągnęłam Piotra.
Polacy na obczyźnie, mieszkający w Niemczech na stałe, ja w Bawarii ,on w Kolonii, obydwoje samotni i spragnieni szczęścia we dwoje.
Spotkaliśmy się w Necie, później w realu… Od samego początku wiedziałam, że ten, to jest właśnie ten na którego czekałam.
Przeprowadziłam się do Kolonii, jesteśmy szczęśliwie zakochani, wdzięczni wszechświatowi za istnienie.
I to jest właśnie miłości, czysta, prawdziwa, spełniona, bo jedno drugiemu dziękuje,takim jakim jest, za to ze jest.
Dziękuje ci Marku, bo to dzięki Tobie uwierzyłam, że ja Ewa mogę mieć wszystko czego chce, bo takie jest moje prawo!
Ewa